SPRAWOZDANIE DOTYCZĄCE ZBIÓRKI NA RZECZ UKRAINY

Wiele ostatnio wysyłanych było wiadomości, wiele także miejsc wskazywanych, jak chociażby Dom Zakonny w miejscowości Wielowieś czy parafia w Bojanowie pod Przemyślem, do której miały trafić dary. Śledząc media dowiadujemy się, że blisko 95% uchodźców wskazuje konkretne miejsce, do którego się udaje. Około 5-7% zaś potrzebuje noclegów i szczególnego wsparcia. Ponadto Przemyśl zapchany jest tirami z żywnością. Wykorzystując tzw. kanał humanitarny, jakim są Siostry z Broniszewic, które monitorując na bieżąco potrzeby, dowiadując się i wykorzystując rozmaite swoje kontakty wiedzą, gdzie pomoc jest potrzebna. Dziś rano otrzymaliśmy wiadomość, że szykują kolejny już czwartkowy transport na Ukrainę, stąd wszystkie zebrane dotychczas udało się w jednym transporcie przewieźć do Domu w Broniszewicach.

Zbiórka trwa nadal, ale dzień czy dwa są potrzebne, bo czekamy za listą, co będzie potrzebne na Ukrainę, byśmy rzeczywiście logicznie zaopatrzyli potrzebujących, by pieniądze czy dary nie były przekazane bezsensownie. Zatem to, co Państwo już zakupili i zechcą, mogą przynosić. Z zebranych darów, śpiwory i karimaty zostały zadysponowane do Lwowa. Jeden z rodziców z naszej szkoły organizuje pomoc dla żołnierzy, dziś wyjeżdża transport i te dary przekazałem. Ponadto żywność, chemia zostały przekazane do konkretnych trzech rodzin, które są w drodze do Polski, przygotowane rodziny na nich czekają. Dwie z nich zamieszkają w Poznaniu, jedna rodzina w Warszawie. A jak wspomniałem wyżej, cały bus został przekazany do Ukrainy, przez Siostry.

W tym miejscu na myśl przychodzi wiele, wiele osób, które bardzo pomogły w organizacji zbiórki, przepakowania, pakowania, załadunku, wypożyczenia auta… Lista jest długa, ale należy wymienić i podziękować, a zatem:

– w pierwszej kolejności z całego serca DZIĘKUJĘ KAŻDEMU Z PAŃSTWA, kto włączył się w akcje. Zawsze Państwo, przy organizacji różnych akcji odpowiadacie zawsze ogromnym sercem… To bardzo cenne i budujące;

– dziękuję z całego serca Pani Katarzynie Mówce, opiekunowi Klubu Humanitarnego i młodzieży z Klubu, która pomagała jeszcze przed rozpoczęciem zbiórki, ale także w trakcie;

– dziękuję młodzieży naszej szkoły 🙂 trudno wymienić konkretne klasy, ale wielu młodych, czy to przy pakowaniu czy w przerwie pytali, czy coś pomóc, czy przenieść dary. Cała sytuacja ich poruszyła, to widać i chcą bardzo pomagać. Nie zginiemy 😉 duch dobra w narodzie i przyszłości naszej jest 🙂

– dziękuję firmie PEUGEOT KARLIK Poznań-Baranowo za użyczenie busa, bez tego nie dalibyśmy rady przewieźć darów;

– dziękuję za życzliwość, otwartość serca Panu Wojciechowi Rozmiarek – Dyrektorowi Technicznemu firmy PEUGEOT KARLIK Poznań-Baranowo za szybką organizację i przygotowaniu busa do transportu;

– wiem, że kilka osób pisało do mnie w sprawie busa, za co dziękuję, numery zapisałem i będę pamiętał 🙂

– dziękuję Dyrekcji za koordynację przy pakowaniu kartonów oraz auta, gdy ja byłem zajęty ustawianiem darów w busie;

– dziękuję nauczycielom, którzy życzliwie się włączyli w akcje;

– dziękuję Pani Joannie Bejm z Wągrowca, która wśród znajomych zorganizowała zbiórkę i przekazała mi dary;

– dziękuje Pani Ewie Szymaś i pracownikom firm Rapool Polska, DSV Polska i Saaten-Union Polska w Wągrowcu za przekazane dary;

– dziękuję Pani Żanecie Malickiej, która przywiozła w ostatnim momencie, rzutem wręcz na taśmę, kartony ze środkami opatrunkowymi, fartuchami, maseczkami, igłami i strzykawkami. Nawet o tych rzeczach nie pomyślałem. Zdążyła Pani przed odjazdem 😉

– dziękuję Pani Gosi i Pani Joli z portierni za koordynację w przyjmowaniu darów. Kiedy byłem na lekcji, one dzielnie kierowały Państwa, gdzie należy składać dary. Mają wielkie serca 🙂

– dziękuję wszystkim za zaufanie. Te akcje pokazują to, a ja gdzie mogę szukam, uderzam i zapewniam, że te dary nie zostaną zmarnowane, ale trafiły i trafia w dobre miejsce, do ludzi, którzy tego naprawdę potrzebują.

Chyba o nikim nie zapomniałem?! 🙂 Jeśli tak, to przepraszam, ale dobro wróci… 🙂 SP67 Dziękujemy 💙💛